Category Archives: St. Pierre i Miquelon

KwK: Pożegnanie z Francją, by w Kanadzie…

/ 29 września, 2019/ Kanada, St. Pierre i Miquelon/ 0 komentarz(y/e)

Dzień 44 22 września 2019 Niewątpliwie widok z naszego wzgórza na wschodzące słońce był malowniczy, ale jak zwykle wstaliśmy kilka kwadransów za późno, by go podziwiać. Szczęśliwie mieliśmy za sobą bezdeszczową noc, więc zwijanie namiotu poszło sprawnie. Zrzuciliśmy na powrót nasze zbyt ciężkie garby i cieszyliśmy się, że tym razem czeka nas spacer z górki. Po pierwszych stu metrach zdaliśmy…

KwK: Pusta focza laguna

/ 27 września, 2019/ St. Pierre i Miquelon/ 2 komentarz(y/e)

Dzień 42 20 września 2019 Wiedząc, że mamy dzisiaj przed sobą powrót do Miquelon wstajemy wcześnie (jak na nasze zwyczaje). O godzinie ósmej jesteśmy już na nogach. Później kolejno: śniadanie, zwijanie i suszenie namiotu, pakowanie – wszystko przeciąga się, ale w podróż powrotną ruszamy przed dziewiątą trzydzieści. To również początek jakichkolwiek ruchów wśród ekipy fimowej, choć „nasz” Xavier wstał godzinę…

KwK: Jeleń wirginijski naszym nowym przewodnikiem?

/ 26 września, 2019/ St. Pierre i Miquelon/ 0 komentarz(y/e)

Dzień 40 18 września 2019 Mimo wczorajszego ostrzeżenia Xaviera, rano nie zawitały do nas żadne konie. Dopiero o poranku jednak przekonaliśmy się, że faktycznie są tu częstymi gośćmi, o czym świadczyły licznie pozostawione przez nie pamiątki. Dobrze, że po ciemku nie rozstawiliśmy namiotu na jednej z nich! (Choć przyznam, było blisko!). Zamiast wierzchowców z werwą kręcili się jednak wokół nas…

KwK: Początek Zdarzeń Nieprawdopodobnych, czyli promem do… Francji

/ 25 września, 2019/ Kanada, St. Pierre i Miquelon/ 0 komentarz(y/e)

Dzień 38 16 września 2019 Wczoraj po kolacji miało miejsce Wielkie Pakowanie. Na małej przestrzeni. W deszczu. Kilkadziesiąt ostatnich dni spędzonych w minivanie wydźwignęło wzajemną cierpliwość na wyższy poziom. Teraz korzystamy z tej bazy. Nasze plecaki, dotychczas spoczywające w najtrudniej dostępnym miejscu pod łóżkiem, musiały zostać wyjęte. Aby tego dokonać, trzeba było wyciągnąć wiele innego szpeju, aby finalnie dokopać się…