Category Archives: Atlantyk

Finisz!

/ 7 marca, 2019/ Atlantyk, St. Lucia/ 0 komentarz(y/e)

11 grudnia 0932 czasu lokalnego. Dopływamy! Ależ wspaniałe uczucie 🙂 Jeszcze tylko kilka mil. Jesteśmy!!! Przypłynęliśmy na metę o 10:27:35 lokalnego czasu, w 15′ dobie regat. Przygodę z Karaibami zaczynamy od St. Lucii, ale jeszcze wiele przed nami! Nikt nie dosypia po nocnej wachcie, a duch w załodze rośnie z godziny na godzinę. Ktoś łapie pierwszy zasięg telefonu, szykujemy pasy…

Atlantycki niecodziennik cz. 3

/ 6 marca, 2019/ Atlantyk/ 0 komentarz(y/e)

5 grudnia Po raz pierwszy widziałem fluorescencyjny plankton. Inne zalety nocnej wachty to: Orion, Syriusz i poziomy księżyc. 1747 mil od Las Palmas. 3160 mil z Barcelony. Widzieliśmy kolejne cudo natury. Jakiegoś waleniowatego, który ujawnił nam się trzykrotnie, ale na zdjęcie go jest jeszcze czas 🙂 Niebo jest tak rozgwieżdżone, że po sprawdzeniu namiaru na kompasie, można śmiało nawigować na…

Atlantycki niecodziennik cz. 2

/ 4 marca, 2019/ Atlantyk/ 0 komentarz(y/e)

30 listopada Może nieco przeżaglowani, może ster ciężko utrzymać na fali, ale ciągle do przodu. Mniej niż 2000 mil do St. Lucia. Skoro już podajemy statystyki, to od Las Palmas przepłynęliśmy 840Mm, a z Barcelony w sumie ponad 2250 mil. Teraz pieczemy ciasto. Wszystkiego najlepszego! Kolejny dzień i śrubujemy rekord dobowy, przekraczając magiczną granicę. Tym razem 202 mile. Może i…

Atlantycki niecodziennik cz. 1

/ 26 lutego, 2019/ Atlantyk/ 0 komentarz(y/e)

25 listopada – start! O 1330 czasu polskiego start regat. Więcej na www.zimnekiwi.pl Mimo bezproblemowego przepłynięcia poprzedniego etapu na autopilocie, przeszliśmy na sterowanie ręczne ze względu na problemy z utrzymaniem kursu. Po wschodzie słońca będziemy kalibrować urządzenie, ale i tak dajemy sobie radę 🙂 A poza tym, to mamy piękne żagle. Szczególnie spinaker. Rano Witek postanawia dokupić jeszcze kanistry na…

Dziennik śródziemnomorskiej przygody cz. 3

/ 8 lutego, 2019/ Atlantyk/ 0 komentarz(y/e)

16 listopada Coś się nareszcie ruszyło i przywiało nam z niezapowiadanego kierunku. Lecimy pod żaglami 8-9w. Dziś o poranku nie było ryb na pokładzie. Księżyc zaraz pójdzie pod wodę, wieje 4-5B, cieplej z każdą milą na południe. Niedziela w Las Palmas? Jeszcze 250Mm po prostej. I jeszcze ciekawostka – Dominika piecze chleb, będąc pierwszą taką osobą na Royalu. Hmm… nie…

Dziennik śródziemnomorskiej przygody cz. 2

/ 6 lutego, 2019/ Atlantyk, Morze Śródziemne/ 0 komentarz(y/e)

12 listopada Hiszpanie podają komunikat „Pan Pan”, używany w łączności radiowej. W tym przypadku sygnał pilności służy do ostrzenia przed łodziami przewożącymi nielegalnych imigrantów z Afryki. Wiedzieliśmy, że czeka nas nocka na „stendbaju”. Nasza czwórka załogi jest podzielona na wachty jednoosobowe. Cztery godziny za dnia, a dwie godziny w nocy. Skipper zarezerwował dla siebie jedną popołudniową godzinę. Kiedy zaczyna się…