Spacer nad przepaścią

/ 23 kwietnia, 2019/ Martynika/ 0 comments

Kolejny ranek przywitał nas strugami deszczu i niebem zasnutym gęstą warstwą chmur. Po tygodniu perfekcyjnej pogody nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że: * musieliśmy autostopem pojechać odebrać samochód * był to jedyny i ostatni dzień, w którym mogliśmy pojechać na dawno zaplanowaną wycieczkę * czekało nas składanie mokrego namiotu nie wiedząc, kiedy nadarzy się okazja do…