Pod granicę bez ograniczeń
Autostop w kierunku Zgorzelca złapaliśmy natychmiast – zatrzymał się pierwszy napotkany samochód. Całą trasę z dwiema przesiadkami pokonaliśmy w tempie ekspresowym. Dzięki temu długie godziny mogliśmy przeznaczyć na rozmowy z rodziną z tamtych stron. Rano idąc na dworzec zabłądziliśmy i nie udało nam się zdążyć na zaplanowany pociąg (choć dzięki temu przypadkowo spotkaliśmy Agnieszkę, która nas gościła), więc i tym razem…