KwK: Owsianka z wielorybem

/ 1 września, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 19 28 sierpnia 2019 Paweł zmotywował się do pobudki na wschód słońca. Mi na szczęście nic nie przeszkadzało przeczekać do ulubionej pory na wstawanie. O godzinie ósmej wyjrzałam za okno i… zobaczyłam białe, niewyraźne kształty w oddali. To bardzo szybko postawiło mnie na nogi i również mojemu mężowi ułatwiło decyzję o końcu drzemki uzupełniającej. Po bardzo pobieżnym, porannym oporządzeniu…

KwK: Quebec City?

/ 31 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 17 26 sierpnia 2019 O poranku zbudziły nas odgłosy budowy. Po wyjrzeniu zza firanki zobaczyliśmy panów uwijających się przy remoncie przyległego do parkingu budynku – najprawdopodobniej plebanii. Większość zastanych ubiegłego wieczoru kamperów już odjechało, ale minivan stojący najbliżej nas biwakował nadal. Po chwili ze stojącego między nami samochodu o gabarytach podobnych do naszych wysiadła dziewczyna, która wyglądała na dopiero…

KwK: Królewska Góra z polskimi akcentami cz. 2

/ 30 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 16 25 sierpnia 2019 Rano wstajemy jeszcze wcześniej. Tym razem wyjeżdżamy już o szóstej rano, a kanapki przygotowywane są przez pracowitą żonę w trakcie trasy. Krótki postój na zakup bryły lodu, który wspaniale sprawdza się w roli wkładu do naszej lodówki i dalej jedziemy autostradą w stronę Notre Dame. W Bazylice o wpół do ósmej rano jest Msza Święta,…

KwK: Królewska Góra z polskimi akcentami cz. 1

/ 29 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 15 24 sierpnia 2019 Późny przyjazd do Sainte Sophie zachęca nas do dłuższego wylegiwania się na kiwanowym materacu. Wiedząc jednak, że Montreal może ściągać większy ruch decydujemy się na wcześniejsze – w stosunku do naszej średniej – wstawanie. Plan, co prawda, zakłada żeby wyruszyć po śniadaniu i najpóźniej około dziewiątej. Na szczęście nikt nas nie gonił, a sen przeciągnął…

KwK: W Złotej Dolinie

/ 27 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 13 22 sierpnia 2019 By nie tracić szybko uciekającego czasu, od razu po śniadaniu ruszyliśmy do Val-d’Or. Pierwszy sklep, w którym spodziewaliśmy się odnaleźć uszkodzoną część, niestety nie miał elementu pasującego do naszego modelu. Udało nam się jednak uzyskać numery telefonów do trzech innych serwisów, które mogły nam pomóc. Dowiedzieliśmy się, że tego samego dnia nie uda nam się…

Retro: Tam, gdzie żywiej bije serce przyrody

/ 24 sierpnia, 2019/ Kostaryka/ 0 comments

Dzięki uprzejmości Agaty i Karola pojawia się kolejna gratka dla nas. Do tej pory nasze wypady w teren były skoncentrowane w centrum i na północy kraju, a teraz mamy okazję przenieść się na południe. Nasza droga, wiodąca wzdłuż wybrzeża Pacyfiku biegnie do granicy z Panamą i częściowo pokrywa się z trasą Panamericany, której przejechanie całej wzdłuż wciąż stanowi marzenie miłośników…

KwK: Kiwan nie lubi Rezerwatów Przyrody

/ 23 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 11 20 sierpnia 2019 Obudził nas chłodny i lekko pochmurny poranek. Śmiejemy się z minionej nocy – ustawienie samochodu tyłem pod górkę spowodowało nasze nieustanne zsuwanie się z materaca. Warunki trochę przypominały nam te jachtowe, gdy człowiek budzi się co chwilę w co raz to nowej pozycji względem łóżka. Na przyszłość będziemy bardziej zwracać uwagę na ukształtowanie terenu. Po…

KwK: Czerwony Jeleń, Big Nickel, wielka gościnność

/ 22 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 8 17 sierpnia 2019 Płynące nisko chmury niosą deszcz. Z krótkimi przerwami pada to intensywnie, to znowu słabo. Chce nam się jednak zagotować wodę, więc trzeba się jakoś zorganizować. Pada propozycja rozłożenia tarpu i kucharzenia przy otwartych drzwiach od kiwanowego kambuza. Opracowanie metody chwilę nam zajmuje, ale daszek nie przechodzi próby. Krótka ulewa wpędza mnie z powrotem do samochodu.…

Retro: Stracić okulary raz jeszcze

/ 20 sierpnia, 2019/ Kostaryka/ 0 comments

Nadszedł koniec naszego pobytu w serdecznych progach Born To Be Wild. Na pożegnanie zostaliśmy zabrani przez Marzenę i Jacka na całodniową wycieczkę po najciekawszych plażach w okolicy. Ponieważ znajdowaliśmy się blisko Pacyfiku, wybór mieliśmy dość duży. Zdaliśmy się jednak na doświadczenie naszych gospodarzy. Zapakowaliśmy się w samochód i we wczasowych nastrojach ruszyliśmy w długą drogę. Pierwsze odwiedzone przez nas piaski…

KwK: Uczymy Kiwana pływać!

/ 19 sierpnia, 2019/ Kanada/ 1 comments

Dzień 6 15 sierpnia 2019 Na godziny poranne zostawiliśmy tylko parę rzeczy do dopakowania. Zapowiedzieliśmy, że przed południem opuścimy przyjazne nam bramy. Pierwsze tobołki sprytnie mieściły się w przewidzianych przez nas schowkach. Z zadowoleniem obserwowałam, że prawdopodobnie początkowo zakładany minimalizm nie będzie konieczny i na koniec będę mogła jeszcze dorzucić kilka drobiazgów. Po spakowaniu pierwszej partii przypomieliśmy sobie o konieczności…

KwK: Przygotowania do (re)startu

/ 15 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 4 13 sierpnia 2019 Od rana oczekujemy na werdykt dotyczący samochodu. Nadzieje, że nie jest to jednak skrzynia biegów rosną. Pewnie dlatego, że ziarno zasiane przez Waltera zaczęło kiełkować na żyznej glebie naszych pragnień. Poranny telefon do warszatu w Rocklyn to potwierdza! Jest nawet prawdopodobne, że będziemy mogli odebrać Kiwana już dzisiaj. Po śniadaniu zabraliśmy się za koszenie trawy.…

KwK: Pierwsze koty i kłody

/ 14 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Dzień 1 10 sierpnia 2019 Spakowani pod sufit wciąż martwimy się, że pomimo podniesienia poziomu łóżka w samochodzie, nie wiemy gdzie pomieścić wszędobylskie „przydamisie”. Pociesza nas myśl, że część ekwipunku zostawiamy u Anastasii na farmie, część mamy do oddania, a prowiant przecież będziemy konsumować w trakcie przemieszczania się. Chojnie obdarowani przez Magdę i Arka, jak również Krysię, zmierzamy w stronę…

KwK: plan, Kiwan i rzeczywistość

/ 13 sierpnia, 2019/ Kanada/ 2 comments

Rysując w Olecku mapę i nanosząc na niej strategiczne punkty do odwiedzenia, dwa z nich zaznaczyliśmy w Kanadzie. Kitchener na wschodzie i Vancouver na zachodzie. W pierwszym – bliska rodzina, w drugim – wieloletni dobrzy sąsiedzi babci i dziadka, których niejednokrotnie jako dziecko widywałem na korytarzu lub u nich w mieszkaniu. Start podróży zagraliśmy z wiatrami pasatowymi, aby zwiększyć szanse…

KwK: Kiwanem w Kanadę

/ 12 sierpnia, 2019/ Kanada/ 0 comments

Od wyjazdu z Olecka mija już prawie rok. Za nami już trzy tygodnie autostopu po Polsce, przejazd z Kasią i Jarkiem do Włoch, autobusowe odkrywanie Italii, dwutygodniowy wypad na Bałkany. Wspaniały czas w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie oraz Czarnogórze – doprawiony do pełni wspomnień jedynie kilkoma łyżkami dziegciu – zakończył nasz najlepszy do tej pory autostop z Jezior Plitwickich aż…

Włoski zakątek nad Pacyfikiem

/ 11 sierpnia, 2019/ Kostaryka/ 0 comments

Obudziły nas wrzaski małp przeplatane ptasią symfonią i cykadami ukrytych wśród traw owadzich artystów. Wkrótce wszystkie te dźwięki miały stać się dla nas tłem dla codzienności, ale w pierwszych dniach były wyjątkowe i zachwycające. Uzbrojeni w obiektyw ruszyliśmy na poszukiwanie autorów tej przedziwnej muzyki. Zadanie okazało się niełatwe, ponieważ przyroda zazdrośnie chroni swych skarbów, skrywając je wśród gęstej zieleni, szczelin…